Białko, odżywka białkowa, regeneracja po treningu… W świecie sportu te hasła pojawiają się praktycznie wszędzie. I łatwo odnieść wrażenie, że jeśli trenujesz, to zaraz po ostatnim kilometrze musisz już stać z shakerem w ręce.
Rzeczywistość jest trochę mniej spektakularna.
Odżywka białkowa nie zrobi za nas treningu, nie zastąpi normalnego jedzenia i sama w sobie nie sprawi, że nagle będziemy silniejsi czy szybsi. Może jednak być bardzo wygodnym sposobem na uzupełnienie białka w diecie — szczególnie kiedy dużo trenujemy, podróżujemy albo po prostu nie mamy możliwości przygotowania normalnego posiłku.
I właśnie wygoda okazała się dla mnie jedną z największych zalet wegańskiego białka waniliowego NIKALAB.
Produkt testuję przy bieganiu, triathlonie, treningach rowerowych, pływaniu i treningu siłowym. A że często łączę sport z pracą, wyjazdami i podróżami, szybko odkryłem, że pojedyncze saszetki mają zdecydowanie więcej sensu, niż początkowo zakładałem.
Po co osobie aktywnej białko?
Białko jest jednym z podstawowych składników naszej diety. Dostarcza aminokwasów wykorzystywanych przez organizm między innymi do budowy i utrzymania tkanek, w tym mięśni.
W przypadku osób regularnie trenujących ma to szczególne znaczenie, ponieważ wysiłek fizyczny zwiększa procesy związane z przebudową i regeneracją mięśni.
Nie oznacza to jednak, że rozwiązaniem jest po prostu wypijanie coraz większej liczby shake’ów.
Najważniejsza pozostaje całkowita ilość białka dostarczana w ciągu dnia oraz dobrze zbilansowana dieta. Odżywka jest przede wszystkim wygodnym sposobem jej uzupełnienia.
Według stanowiska International Society of Sports Nutrition dla większości zdrowych, aktywnych osób zakres około 1,4–2,0 g białka na kilogram masy ciała na dobę może być wystarczający do wspierania adaptacji treningowej i utrzymania lub budowania masy mięśniowej. Konkretne zapotrzebowanie zależy jednak między innymi od rodzaju i objętości treningu, wieku, masy ciała, celu treningowego, bilansu energetycznego i całej diety.
Dlatego nie traktowałbym tych wartości jako gotowego wzoru dla każdego.
Czy trzeba pić białko od razu po treningu?
To jeden z najpopularniejszych mitów związanych z suplementacją.
Sam bardzo często piję białko niedługo po treningu. Robię to jednak przede wszystkim dlatego, że jest to wygodne.
Współczesne badania nie potwierdzają potrzeby nerwowego patrzenia na zegarek i wypicia odżywki kilka minut po zakończeniu treningu. Znacznie ważniejsze jest dostarczenie odpowiedniej ilości białka w ciągu całego dnia i rozsądne rozłożenie go pomiędzy posiłki.
Posiłek lub shake po treningu jak najbardziej ma sens. Po prostu nie istnieje magiczna granica, po której cały trening zostaje „zmarnowany”.
W moim przypadku białko po wysiłku jest po prostu prostym sposobem na rozpoczęcie odżywiania organizmu po treningu — szczególnie wtedy, gdy wiem, że normalny posiłek pojawi się dopiero później.
Czy odżywka białkowa jest w ogóle potrzebna?
Nie.
I to chyba najważniejsze zdanie w całym artykule.
Jeżeli jesteśmy w stanie dostarczyć odpowiednią ilość białka z normalnej, dobrze zbilansowanej diety, odżywka białkowa nie jest koniecznością.
Problem zaczyna się wtedy, kiedy do normalnego życia dokładamy kilka czy kilkanaście godzin treningów tygodniowo, pracę, podróże i zawody.
Wtedy wygoda zaczyna mieć znaczenie.
I właśnie tutaj dochodzimy do produktu, który ostatnio stosuję.

Saszetki. Mała rzecz, która okazała się jedną z największych zalet
To jest element NIKALAB, który naprawdę bardzo polubiłem.
Nie dostajemy tutaj wielkiej torby czy puszki białka i miarki.
Każda porcja jest zapakowana osobno.
Jedno pudełko zawiera 15 saszetek, czyli 15 gotowych porcji.
Na początku można pomyśleć: okej, fajnie.
Dopiero kiedy zaczyna się z tego naprawdę korzystać, wychodzi, jak wygodne jest takie rozwiązanie.
Dość często wyjeżdżam służbowo. Dochodzą urlopy, wyjazdy w góry czy zawody. Jeżeli wiem, że jadę na cztery dni i podczas trzech z nich będę trenował, wrzucam do torby trzy saszetki.
Koniec.
Nie przesypuję proszku do innych pojemników, nie zabieram całego opakowania i nie potrzebuję żadnej miarki.
Mam odmierzoną porcję i wiem, że po treningu wystarczy otworzyć saszetkę.

W górach wygląda to bardzo prosto. Wracam rano z biegania albo innego treningu i mogę praktycznie od razu przejść z części sportowej do regeneracji. Shaker, woda lub mleko, saszetka i gotowe.
I jeszcze bardziej doceniłem to podczas zawodów.
Białko po IRONMAN 70.3 Poznań
Ostatnio walczyłem o złamanie pięciu godzin podczas IRONMAN 70.3 Poznań.
Jeżeli chcesz zobaczyć, jak skończyła się ta walka, całą relację znajdziesz tutaj:
▶ IRONMAN 70.3 Poznań – moja walka o SUB5
Po zawodach jedną z pierwszych rzeczy, które zrobiłem, było wyciągnięcie shakera.
Nalałem wody, wsypałem zawartość jednej saszetki, kilka mocnych wstrząśnięć i wypiłem.
Nie dlatego, że wierzę w magiczne kilkuminutowe „okno anaboliczne”.
Po prawie pięciu godzinach wysiłku chciałem po prostu możliwie szybko rozpocząć normalne odżywianie i dostarczyć organizmowi porcję białka, zanim później przyszedł czas na właściwy posiłek.
I właśnie podczas takich zawodów format saszetki sprawdza się u mnie najlepiej.
Nie zabieram całego pudełka. Nie odmierzam proszku rano przed startem. Jedna saszetka ląduje w torbie i mam temat załatwiony.



Z wodą czy z mlekiem?
Można przygotować je na oba sposoby.
Ja zdecydowanie bardziej lubię wersję z mlekiem. Jest pełniejsza i bardziej odpowiada mi smakowo.
Ale zawody są dobrym przykładem sytuacji, w której wygrywa woda.
Jeżeli jest ciepło i przez kilka godzin nie mam dostępu do lodówki, ostatnią rzeczą, którą chciałbym trzymać w torbie, jest mleko. Wtedy po prostu nalewam wodę, dodaję saszetkę i gotowe.
Kilka mocnych wstrząśnięć shakerem wystarcza, żeby uzyskać konsystencję, którą bez problemu można wypić.
Pod względem rozpuszczalności nie mam tutaj zastrzeżeń.


Smak – i tutaj NIKALAB mocno mnie zaskoczył
To chyba najciekawsza część tego testu.
Na opakowaniu mamy informację: wanilia.
Jeżeli więc ktoś spodziewa się bardzo słodkiego, deserowego shake’a waniliowego, może być zaskoczony.
Ja byłem.
Tylko że w moim przypadku było to zaskoczenie pozytywne.
Wanilia jest bardzo delikatna. Powiedziałbym nawet, że smak całego napoju jest bardziej naturalny i neutralny niż typowo waniliowy.
Czy jest przepyszny?
Nie powiedziałbym.
Czy jest zły?
Też absolutnie nie.
I paradoksalnie właśnie za to go lubię.
Po długim treningu czy zawodach potrafię mieć za sobą kilka godzin jedzenia żeli, picia izotoników i przyjmowania kolejnych produktów o intensywnie słodkim smaku.
W pewnym momencie człowiek jest po prostu przesłodzony.
Ostatnie, na co mam wtedy ochotę, to kolejny bardzo słodki shake.
NIKALAB jest zupełnie inny. Smak jest spokojny, delikatny i neutralny.
Właśnie po długich treningach i zawodach najbardziej to doceniam.
Moja opinia po testach
To nie jest produkt, który zmieni Twój trening.
I dobrze.
Suplement nie powinien być przedstawiany w taki sposób.
Białko NIKALAB rozwiązuje znacznie bardziej przyziemny problem: jak w prosty i wygodny sposób dostarczyć porcję białka wtedy, kiedy jej potrzebuję.
W moim przypadku robi to bardzo dobrze.
Najbardziej przekonały mnie pojedyncze porcje. Mogę wrzucić kilka saszetek do torby i praktycznie o nich zapomnieć do momentu treningu.
Do tego neutralny smak, który początkowo mnie zaskoczył, po długich treningach stał się wręcz jedną z największych zalet.
Dlatego jest to produkt, z którego sam korzystam i który mogę polecić osobom szukającym prostego, roślinnego źródła białka — szczególnie jeśli dużo trenują i często są w drodze.
Co podoba mi się najbardziej?
Największym plusem nie jest dla mnie ani hasło na opakowaniu, ani nawet sam fakt, że jest to białko roślinne.
To cały sposób używania tego produktu.
Gotowa porcja w osobnej saszetce idealnie wpisuje się w mój tryb życia: treningi, delegacje, wyjazdy, góry i zawody.
Drugim dużym plusem jest smak. Nie dlatego, że jest intensywny czy deserowy, tylko dokładnie odwrotnie — dlatego, że nim nie jest.
Po kilku godzinach sportu mam naprawdę dosyć wszystkiego, co bardzo słodkie.
Tutaj tego problemu nie mam.
Do tego dochodzi proste przygotowanie i dobra rozpuszczalność zarówno w wodzie, jak i w mleku.

Czy widzę jakieś minusy?
Format pojedynczych saszetek, który dla mnie jest ogromną zaletą, dla kogoś używającego białka wyłącznie w domu może nie mieć aż tak dużego znaczenia.
Jeżeli ktoś codziennie robi shake’a we własnej kuchni i nigdy nie podróżuje, duże zbiorcze opakowanie z miarką też spełni swoje zadanie.
Druga kwestia to smak.
Jeśli ktoś szuka bardzo słodkiego, intensywnie waniliowego shake’a przypominającego deser, to NIKALAB może być dla niego zbyt neutralny.
Dla mnie jest dokładnie odwrotnie — właśnie dlatego produkt trafia w moje potrzeby.
Wegańskie białko waniliowe NIKALAB – co właściwie znajduje się w saszetce?
NIKALAB – białko waniliowe wegańskie bazuje na izolacie białka kanadyjskiego grochu żółtego PROPULSE-S™.
Według aktualnej karty produktu jedna porcja zawiera 26,25 g izolatu białka grochu, dostarczającego 21 g białka. Jedna porcja ma 132 kcal. Producent wykorzystuje dodatkowo naturalny aromat waniliowy z wanilii Bourbon oraz czysty kanadyjski syrop klonowy. Produkt nie zawiera dodanych słodzików ani sztucznych aromatów i barwników. Jest wegański, bezlaktozowy, bezglutenowy i bez soi.
Wartości odżywcze
| 100 g | 1 porcja | |
|---|---|---|
| Energia | 393 kcal | 132 kcal |
| Tłuszcz | 5,7 g | 1,9 g |
| w tym nasycone | 1,2 g | 0,4 g |
| Węglowodany | 19 g | 6,4 g |
| w tym cukry | 8 g | 2,7 g |
| Błonnik | 2 g | 0,7 g |
| Białko | 62 g | 21 g |
| Sól | 1,1 g | 0,4 g |
Dane pochodzą z aktualnej karty produktu NIKALAB.
Producent zaleca wymieszanie jednej saszetki z około 250 ml wody lub innego napoju. Białko można również dodać do owsianki czy wypieków.

Roślinne białko z grochu – czy ma sens?
Tak, choć warto pamiętać, że źródła białka różnią się profilem aminokwasów i strawnością.
Białka roślinne mogą być szczególnie interesujące dla wegan i wegetarian, osób ograniczających produkty odzwierzęce albo takich, które po prostu chcą urozmaicić źródła białka w diecie.
NIKALAB podaje pełny profil aminokwasowy zastosowanego izolatu grochu, obejmujący wszystkie aminokwasy egzogenne.
Dla mnie w tym produkcie istotniejsze od dyskusji „roślinne kontra zwierzęce” jest jednak coś zupełnie innego.
Dla kogo białko NIKALAB najbardziej się sprawdzi?
Widzę tutaj przede wszystkim osoby regularnie trenujące, które chcą w wygodny sposób uzupełniać dietę w białko.
Szczególnie dobrze widzę ten produkt u biegaczy, triathlonistów, osób trenujących na siłowni i ludzi często podróżujących.
Format saszetek jest również bardzo praktyczny podczas zawodów, obozów treningowych, delegacji czy wyjazdów w góry.
Nie trzeba być przy tym weganinem. To po prostu kolejne możliwe źródło białka w diecie.
NIKALAB 15% taniej z kodem THESOR
Jeżeli chcesz sprawdzić wegańskie białko NIKALAB albo inne produkty tej marki, możesz skorzystać z mojego linku:
Kod THESOR daje 15% rabatu na produkty dostępne na NIKALAB.pl.
Przed zakupem warto sprawdzić aktualne warunki promocji. Szczegóły znajdziesz również na stronie NIKALAB kod rabatowy -15% | Kod THESOR.
Warto pamiętać
Odżywka białkowa jest uzupełnieniem diety, a nie zamiennikiem dobrze zbilansowanych posiłków.
Osoby z chorobami nerek lub wątroby, alergiami czy innymi problemami zdrowotnymi powinny przed zmianą sposobu suplementacji skonsultować się z lekarzem lub dietetykiem. Producent NIKALAB dodatkowo wskazuje, że produkt nie powinien być stosowany przez dzieci i kobiety w ciąży oraz nie jest zalecany osobom cierpiącym na choroby nerek lub wątroby.
FAQ – białko NIKALAB i białko w diecie sportowca
Ile białka potrzebuje osoba aktywna fizycznie?
Zapotrzebowanie zależy od wielu czynników. ISSN wskazuje dla większości zdrowych osób aktywnych fizycznie zakres około 1,4–2,0 g białka na kilogram masy ciała na dobę. Nie jest to jednak indywidualna rekomendacja i ilość powinna być dopasowana do treningu, diety, wieku, masy ciała i celu.
Czy odżywkę białkową trzeba pić bezpośrednio po treningu?
Nie ma potrzeby wypijania odżywki kilka minut po zakończeniu ćwiczeń. Spożycie białka w okolicy treningu może być praktyczne, ale najważniejsza pozostaje odpowiednia całkowita podaż białka w ciągu dnia.
Ile białka znajduje się w jednej saszetce NIKALAB?
Według aktualnej karty produktu jedna saszetka dostarcza 21 g białka i 132 kcal.
Czy białko NIKALAB można mieszać z wodą?
Tak. Producent zaleca wymieszanie saszetki z około 250 ml wody lub innego napoju. Ja najczęściej wybieram mleko, natomiast podczas zawodów i wyjazdów bardzo często korzystam po prostu z wody.
Czy białko NIKALAB jest wegańskie?
Tak. Źródłem białka jest izolat białka kanadyjskiego grochu żółtego. Produkt jest oznaczony przez producenta jako wegański.
Jaki jest smak waniliowego białka NIKALAB?
Według mnie bardzo delikatny. Wanilia jest wyczuwalna, ale nie jest to typowy bardzo słodki shake deserowy. Smak określiłbym raczej jako neutralny i naturalny — i właśnie to szczególnie odpowiada mi po długich treningach oraz zawodach.
Informacja o afiliacji: wpis zawiera link afiliacyjny. Jeżeli skorzystasz z mojego linku, mogę otrzymać prowizję. Nie wpływa to na cenę produktu ani na moją opinię.