On Cloudeclipse — test: dużo amortyzacji, a co ze sprężystością?

On Cloudeclipse w moim teście: amortyzacja, dopasowanie, komfort pięty i szybsze odcinki. 299 g w rozmiarze 44,5 i jeden słyszalny minus.

On Cloudeclipse wygląda jak Cloudsurfer na sterydach: dużo pianki, wysoka podeszwa i pytanie, czy da się w tym sprawnie biegać. Po treningach na asfalcie mogę powiedzieć, że duża amortyzacja nie odebrała mu sprężystości. Najbardziej zaskoczył mnie jednak komfort zapiętka.

To mój test z 2023 roku i wrażenia z ówczesnych treningów, a nie zestawienie aktualnej oferty On. Skupiam się na tym, jak but leżał na mojej stopie i jak zachowywał się w biegu. Liczby dotyczą testowanych egzemplarzy.

On Cloudeclipse — jaki to but?

Autor wiąże pomarańczowe On Cloudeclipse przed biegiem

Dla mnie Cloudeclipse okazał się uniwersalnym butem na asfalt. Biegałem w nim krótkie i szybsze odcinki, długie spokojne wybiegania oraz treningi mieszane. Z takim wyglądem spodziewałem się przede wszystkim miękkiego biegania, ale but potrafił też przyspieszyć.

Pierwsze skojarzenie? Cloudsurfer z większą ilością pianki. To porównanie dobrze oddaje moje odczucia, choć nie oznacza, że oba modele zachowują się identycznie.

Waga i rozmiar: 299 g w testowanym 44,5

Mój Cloudeclipse w rozmiarze 44,5 ważył 299 g. Dla porównania Cloudsurfer, którego miałem w rozmiarze 45, ważył 265 g. To pomiar konkretnych butów w różnych rozmiarach, więc nie jest porównaniem katalogowych mas w tym samym rozmiarze.

W moich wcześniejszych testach Cloudeclipse był cięższy od Hoka Clifton 7, lżejszy od testowanego New Balance Fresh Foam 1080 i ważył podobnie do Cloudmonstera. Traktuję to jako kontekst moich doświadczeń, bez tworzenia rankingu wagowego modeli.

Pomarańczowy On Cloudeclipse na wadze kuchennej
Wolisz oglądać? Zobacz mój test On Cloudeclipse na YouTube.

Wpis zawiera banery afiliacyjne. Zakup po przejściu przez link partnera może wspierać blog. RACE READY to mój własny planer startowy.

HomeFitnessCode: hantle i bieżnia. 5% zniżki na hasło THESOR.

Pierwsze wrażenia i dopasowanie

On Cloudeclipse widziany od strony pięty i bocznej części podeszwy
Wysoka podeszwa i konstrukcja pięty On Cloudeclipse.

Na początku podeszwa wydawała mi się wręcz absurdalnie duża. Zastanawiałem się, czy będę potrzebował czasu na przyzwyczajenie, jak wcześniej w butach Hoka. Tymczasem Cloudeclipse podpasował mi już na pierwszym biegu.

Rozmiar 44,5 leżał na mojej stopie idealnie, podczas gdy w Cloudsurferze używałem 45. Z przodu miałem wystarczająco dużo miejsca. To wskazówka z mojego dopasowania, a nie reguła, żeby każdy zamawiał ten model o pół rozmiaru mniejszy.

Podeszwa i Speedboard: płynne przetoczenie, słyszalny minus

Przód buta jest zaokrąglony jak kołyska. W biegu dawało mi to poczucie łatwego przejścia z pięty na palce. Bieżnik jest dość delikatny, ale na asfalcie mi odpowiadał.

Biegałem też w deszczu i w warunkach mojego testu przyczepność była w porządku. Nie traktowałbym jednak tego jako gwarancji zachowania na każdej mokrej nawierzchni. Jeśli Twoja trasa łączy asfalt i leśne ścieżki, zajrzyj do testu Merrell ProMorph na asfalcie i w lekkim terenie, w którym sprawdzałem właśnie takie mieszane nawierzchnie.

Spód On Cloudeclipse podczas kroku, z widocznym bieżnikiem
Zbliżenie odsłoniętej płytki Speedboard i bieżnika On Cloudeclipse

Płytkę Speedboard widać od spodu. But odbierałem jako sprężysty, ale sam test odczuć nie pozwala mi oddzielić wpływu płytki od pianki i geometrii podeszwy.

Minus? Gdy trafiałem na kamień albo nierówność, kontakt z odsłoniętym elementem było słychać. Osobiście wolę rozwiązanie schowane w podeszwie. To drobiazg, który w tym modelu zauważałem.

Amortyzacja: dużo pianki, ale jest też sprężystość

On Cloudeclipse na stopach autora podczas biegu, z widoczną wysoką pianką
Wysoka warstwa amortyzacji podczas biegu.

Wysoka podeszwa dawała mi wyraźne poczucie amortyzacji. Podczas testu starałem się lądować bardziej na śródstopiu, momentami bliżej palców, i także wtedy biegało mi się dobrze. Nie czułem, żeby komfort ograniczał się wyłącznie do lądowania na pięcie.

W porównaniu z moimi wrażeniami z testu On Cloudmonster podparcie pod przednią częścią stopy odbierałem tu jako bardziej rozbudowane. Najważniejsze było jednak to, że duża ilość pianki nie zabierała mi poczucia sprężystości. Cloudeclipse nie kojarzył mi się z butem, w którym mogę tylko spokojnie człapać. Jeżeli interesuje Cię inny mocno amortyzowany model treningowy, przeczytaj też mój test Saucony Triumph 22 — tam również opisuję komfort i szybsze odcinki.

nikalab: białko waniliowe i Baza na co dzień. 15% zniżki na hasło THESOR.

Cholewka i zapiętek — najmocniejszy punkt komfortu

Cholewka ma różne struktury siateczki. Z przodu czułem dobrą przewiewność, a tył dawał mi odpowiednie trzymanie. Najbardziej zapamiętałem zapiętek: był jednym z najwygodniejszych, jakie wtedy testowałem.

W czasie testów miałem przeciętą skórę na pięcie. W Cloudeclipse nie czułem dodatkowego podrażnienia tego miejsca, a pięta nadal dobrze się trzymała. To opis mojego konkretnego doświadczenia, a nie zalecenie biegania z urazem.

Zbliżenie siateczkowej cholewki i sznurowania On Cloudeclipse

Język jest przyszyty do cholewki i ma dwa pasy miękkiego materiału. U mnie sznurówki nie odciskały się na podbiciu. Dodatkowy zaczep sznurowania z przodu pomagał dopasować but do węższej stopy.

Szybsze bieganie i miejsce w planie treningowym

Sprawdzałem Cloudeclipse na kilku treningach z mocniejszymi elementami. Na odcinkach osiągałem tempo 3:45 min/km, które w tamtym okresie było bliskie mojemu maksymalnemu tempu na kilometr. Nie oznacza to, że przebiegłem tak cały trening ani że but gwarantuje taki wynik.

Masa nie przeszkadzała mi wtedy szczególnie, a sprężystość pozwalała rozkręcić nogę. W moim planie widziałem dla niego miejsce przy spokojnych wybieganiach i treningach mieszanych na asfalcie, z możliwością dorzucenia szybszych fragmentów. Osobny materiał o bucie startowym tej marki to test On Cloudboom Strike po półmaratonie; w nim opisuję inną rolę buta, dynamikę i problem z zapiętkiem.

Autor biegnie w pomarańczowych On Cloudeclipse obok szklanej elewacji

Jeśli planujesz przygotowania i start, warto uporządkować treningi, logistykę i rzeczy do zabrania. W tym pomaga mój planer RACE READY.

RACE READY — planer startowy biegacza. Zobacz produkt TheSorWBiegu.

Wszystkie moje recenzje znajdziesz w katalogu testów butów do biegania, z podziałem na asfalt, teren i pozostałe zastosowania.

Podsumowanie: dla kogo On Cloudeclipse?

Pomarańczowy On Cloudeclipse z boku, z widocznymi otworami w białej podeszwie
Boczny profil On Cloudeclipse z wysoką podeszwą.

Cloudeclipse spodobał mi się jako wygodny, mocno amortyzowany but na asfalt, który w moim teście zachował sprężystość również przy szybszych odcinkach. Największe plusy to komfort zapiętka, miejsce z przodu i płynne przetaczanie stopy.

Po stronie ograniczeń zapisuję 299 g mojego egzemplarza i odgłos kontaktu odsłoniętej płytki z kamieniami lub nierównościami. Dopasowanie rozmiaru też warto sprawdzić na własnej stopie. Jeżeli szukasz przede wszystkim komfortu na asfalt i chcesz czasem przyspieszyć, moje doświadczenia z Cloudeclipse są zdecydowanie pozytywne.

NEWSLETTER THESORWBIEGU

Chcesz więcej niezależnych testów sprzętu?

Testy zegarków, słuchawek, sprzętu biegowego i triathlonowego — praktycznie i bez marketingowej waty.

Zapisując się, zgadzasz się na otrzymywanie newslettera TheSorWBiegu. Z subskrypcji możesz zrezygnować w każdej chwili. Polityka prywatności.

Jeden komentarz

Zostaw odpowiedź