Recenzja Garmin Forerunner 970: czy to najbardziej kompletny zegarek sportowy?
Po kilkunastu intensywnych treningach w terenie, na stadionie, bieżni mechanicznej, basenie, siłowni oraz na rowerze mogę powiedzieć jedno: Garmin Forerunner 970 to jeden z najbardziej kompletnych zegarków sportowych, jakie miałem na ręce. To sprzęt, który realnie wspiera trening, a nie tylko zbiera dane.
GPS – bieganie w terenie i precyzja pomiarów

Zegarek błyskawicznie łapie sygnał GPS. W biegach porównawczych z Garmin Epix 2 + Stryd różnice w dystansie były minimalne (12,02 km vs 12,14 km). Co ważne, w kolejnych treningach często wręcz identyczne. Kadencja, długość kroku i przewyższenia (różnice 2–3 m) praktycznie się pokrywały, co jasno pokazuje rzetelność pomiarów.
Stadion i automatyczne wykrywanie toru

To jeden z najmocniejszych punktów Forerunnera 970. Po wbiegnięciu na stadion zegarek sam wykrywa bieżnię i pozwala wybrać numer toru. Test 5200 m (pełne okrążenia) zakończył się idealnie w miejscu startu, a zapis GPS perfekcyjnie odwzorował tor biegu. Trudno się tu do czegokolwiek przyczepić.
Bieżnia mechaniczna
Dystans na bieżni mechanicznej był bardzo zbliżony do zadanych 5 km. Drobne różnice pojawiają się głównie na starcie, zanim zegarek „złapie rytm”, ale całościowo test wypada bardzo dobrze.

Tętno z nadgarstka – czujnik Garmin Elevate 5
Największe zaskoczenie. Nowy czujnik Garmin Elevate 5 porównałem bezpośrednio z pasem HRM i zegarkiem Epix. Średnie i maksymalne tętno były identyczne (137 / 150 bpm), a wykresy bardzo płynne. To pierwszy zegarek, przy którym z pełnym przekonaniem mogę powiedzieć: pomiar z nadgarstka naprawdę działa.
Rower i trenażer

GPS na rowerze trzyma najwyższy poziom. Forerunner 970 bez problemu paruje się z trenażerem smart, pozwala sterować obciążeniem oraz realizować treningi z TrainingPeaks. Jedyny minus: zawyżona prędkość i dystans względem aplikacji treningowej – prawdopodobnie kwestia ustawień, nie samego sprzętu.
Basen
Zegarek liczy długości, wykrywa style i mierzy tętno pod wodą. Przy bardzo długich sesjach (80 długości) zdarzyło mu się zgubić jedną długość, co uznaję za akceptowalne. Minusem był jednorazowy przypadek wypięcia paska po uderzeniu w linę torową.

Siłownia i animowane treningi

Forerunner 970 wykrywa podstawowe ćwiczenia siłowe (pompki, drążek, sztanga) i pozwala korzystać z animowanych instrukcji bezpośrednio na zegarku. Możliwość tworzenia własnych treningów z liczeniem serii i powtórzeń sprawia, że zegarek realnie pełni rolę trenera.
Ekran AMOLED i konstrukcja
Zegarek posiada ekran AMOLED 1,4” o rozdzielczości 454×454 px. Kolory są bardzo żywe, kontrast świetny, a czytelność w słońcu wzorowa – jakościowo nawet lepiej niż w Epix 2. Tytanowy bezel i szkło szafirowe gwarantują wysoką odporność na uszkodzenia.
Latarka
Po raz pierwszy w serii Forerunner pojawia się wbudowana latarka. Bardzo praktyczna – zarówno na co dzień, jak i w treningu. Podczas biegu po zmroku zegarek sam proponuje tryb stroboskopowy, poprawiający bezpieczeństwo.
Bateria
10 dni pracy bez Always-On Display przy bardzo intensywnym użytkowaniu (bieganie, rower, basen, siłownia). Z AOD – około 5 dni. Jak na AMOLED i taką liczbę funkcji: wynik świetny.
Mapy, nawigacja i nakładki

Możliwość nakładania danych (tempo, dystans, czas) bezpośrednio na mapę to bardzo ciekawa funkcja, szczególnie w nieznanym terenie. Nawigacja działa najlepiej z wcześniej przygotowanymi trasami – tworzenie ich bezpośrednio w zegarku bywa mniej precyzyjne.
Zdrowie, EKG i analiza organizmu
Zegarek oferuje EKG (poglądowe, nie medyczne), HRV, saturację, temperaturę skóry, analizę snu i wykrywanie przeciążeń lub zbliżającej się choroby. Dzięki temu, jest to rozbudowany system wczesnego ostrzegania dla osób trenujących regularnie.
Podsumowanie – ocena końcowa ⭐⭐⭐⭐⭐
Garmin Forerunner 970 to zegarek kompletny. Genialny GPS, najlepszy pomiar tętna z nadgarstka, świetny ekran, długi czas pracy na baterii i ogrom funkcji treningowych. To sprzęt dla ambitnych biegaczy, triathlonistów i wszystkich, którzy traktują trening poważnie.
Jeśli miałbym określić go jednym zdaniem: to szwajcarski scyzoryk w świecie zegarków sportowych – dopracowany, precyzyjny i niezawodny.